CZARNYROMAN

Czarny Roman nie żyje


Czarny Roman. Policja znalazła jego zwłoki pod Centrum Sztuki Współczesnej. Nie znałem Go. Raz zapytał mnie na Chmielnej, gdzie się tak śpieszę? Właśnie. Gdzie i po co się spieszymy, biegniemy? I tak każdy z nas zdąży na ostateczne miejsce, pod swoje centrum sztuki współczesnej. W Średniowieczu takich jak Czarny Roman nazywano Bożymi Ludźmi.

I pewnie jest w tym jakaś racja, że Bóg przemawia do nas ustami prostaków, pasterek, czy szaleńców. W oczach Absolutu wszyscy musimy słabować na umyśle… Kto ma uszy niech słucha, ale przecież tak bardzo brakuje nam czasu na co dzień dla najbliższych, kto by jeszcze słuchał Człowieka Szalonego?!

Czarny Roman przemierzał Śródmieście Warszawy, krzyczał swoje prawdy biurowcom, parkom, brukom miasta, czasem zachęcał do zdrowego trybu życia, bywało czytał w ludziach jak w otwartych książkach… Miał swoich fanów, stronę w Internecie, był bezbronny i niegroźny – to i ktoś kiedyś go pobił, może zobaczył coś w złym człowieku, co tamten chciał ukryć.

Mojej córce, która otrzymała od Niego bardzo osobistą przepowiednię – czas pokaże, a zaczyna się sprawdzać – wysłałem sms: Czarny Roman odszedł na Wieczny Spacer. Nie znałem Go, a jednak  smutno.

 

Paweł Nawrot