Fot. STOCK
Fot. STOCK

Czy Kaspersky szpieguje polskie instytucje rządowe?


Obszerny materiał na ten temat z antyrosyjską narracją wyemitowały w środę (11 października 2017) Wiadomości TVP. Nie byłoby w tym nic niepokojącego, gdyby nie fakt, że część rządowych instytucji także korzysta z oprogramowania antywirusowego Kaspersky. Czy, więc Rosjanie mają stały dostęp do informacji z Polski? Stawia to pod znakiem zapytania bezpieczeństwo informacyjne państwa.

Sprawa jest poważna. Warto przytoczyć słowa przedstawiciela jednej z amerykańskich firm, które FBI już od dwóch lat przestrzega przed korzystaniem z programów rosyjskiej firmy.

– Nie ma znaczenia, czy Kaspersky współpracuje bezpośrednio z rządem Rosji, czy nie. Ich dostawcy Internetu są monitorowani. Dlatego potencjalnie wszystko, co zostanie udostępnione Kaspersky, może się stać własnością rządu Rosji.

Z nieoficjalnych źródeł wiadomo, że nadal z takiego oprogramowania korzysta m. in. Akademia Sztuki Wojennej. W ilu instytucjach państwowych takie, jak się okazuje niebezpieczne z punktu widzenia szpiegostwa, oprogramowanie jeszcze funkcjonuje?

Jak donoszą media w Stanach Zjednoczonych Departament Bezpieczeństwa Krajowego zakazał urzędom stosowania programów znanej rosyjskiej firmy Kaspersky Lab po doniesieniach wywiadu Izraela, że Rosja wykorzystuje te programy do szpiegowania Amerykanów. Miesiąc temu wywiad USA przygotował raport, w którym ostrzegł państwa NATO, że rosyjski wywiad elektroniczny FSB prawdopodobnie zyskał dostęp do bazy klientów Kaspersky Lab oraz kodów źródłowych tej firmy.

 

Ewa Linde