Fot. PAP/EPA / BERND VON JUTRCZENKA
Fot. PAP/EPA / BERND VON JUTRCZENKA

Kanclerz Niemiec: odpowiedzią na kryzys jest otwartość, a nie izolacja


Kanclerz Niemiec Angela Merkel oświadczyła w Bundestagu, że uważany za niepodważalny ład międzynarodowy jest zagrożony przez liczne kryzysy. Jej zdaniem właściwą odpowiedzią na te zagrożenia nie jest izolacja od świata, lecz otwartość i współpraca. 

„Wielu ludzi niepokoi się w tych dniach o stabilność porządku, do którego się przyzwyczaili” – powiedziała Merkel podczas debaty w parlamencie na temat projektu budżetu na rok 2017.
 
„Ponad ćwierć wieku po upadku muru berlińskiego, po ponownym zjednoczeniu Niemiec, co pozwoliło wszystkim żyć zgodnie z wartościami, po zjednoczeniu Europy, do której doszły kraje z Europy Środkowej i Wschodniej, nagle okazało się, że to, co uważaliśmy za oczywiste, wcale tak oczywiste nie jest” – mówiła szefowa niemieckiego rządu.
 
Merkel ostrzegła przed populizmem rozprzestrzeniającemu się – jak zauważyła – przede wszystkim dzięki internetowi, „gdzie nie ma zasad rzetelności, które obowiązują dziennikarzy innych mediów”. „Tworzenie opinii publicznej odbywa się inaczej niż 20 lat temu” – podkreśliła Merkel, wskazując na fałszywe strony i działania troli.
 
Niepokój o stabilizację potęgowany jest wydarzeniami wokół nas – powiedziała Merkel, wskazując na rosnące wpływy populistów i politycznych radykałów w zachodnim świecie. Wśród kryzysów międzynarodowych, mających wpływ na sytuację Niemiec i Europy, wymieniła wydarzenia w Turcji, wojnę w Syrii oraz międzynarodowy terroryzm.
 
„Żyjemy w czasach zawrotnych globalnych przemian. Mamy możliwość stopniowego kształtowania globalizacji w sposób humanitarny, ale to zakłada otwartość. Otwartość zapewni nam większe bezpieczeństwo niż izolacja, jestem o tym głęboko przekonana” – mówiła Merkel w Bundestagu.