centrumweterana

Macierewicz dzieli weteranów


W Szczecinie, szef miejscowej organizacji weteranów zarządził upokarzającą uliczną zbiórkę  pieniędzy do puszek z napisem „na rannych żołnierzy” w Warszawie. Centrum Weterana nie spodobały się inicjatywy doświadczonego żołnierza,  rannego w Afganistanie, organizatora, wykraczających poza schemat, akcji wspierania poszkodowanych w czasie misji wojskowych, którego szybko i szczodrze wsparli sponsorzy. Wzbudziło to lawinę donosów i poważne nieprzyjemności.

MON Macierewicza prowadzi – delikatnie mówiąc – pokrętną, demagogiczną i chaotyczną politykę wobec naszych weteranów zagranicznych misji pokojowych i wojskowych. Gość, który na warszawskich ulicach „żebrał” o datki jest cenionym partnerem ministerstwa. Z nim, jako jedynym, konsultowano przygotowywaną we MON nowelizację ustawy, określającej zakres opieki i pomocy państwa dla weteranów działań poza granicami kraju.

Żołnierz, który organizował niestandardowe projekty wsparcia i opieki został zmuszony do opuszczenia wojska, choć – mimo  ran – bez przeszkód  mógł jeszcze służyć, dzieląc się swoim unikalnym doświadczeniem specjalistycznym i bojowym. Teraz jest na emeryturze.

Szykowana w ministerstwie korekta ustawy z bliżej nieznanych powodów obejmuje, przede wszystkim, weteranów z Iraku i Afganistanie, wymagających szczególnej pomocy i opieki. Wśród nich jest najwięcej i najciężej rannych i poszkodowanych

– Nowelizacja jest przygotowywana bez myśli przewodniej, wskazania celów, które naprawdę chce się osiągnąć – ocenił gen. broni M. Różański, mający za sobą służbę w Iraku i Afganistanie – zmiany są robione na kolanie; to doraźne nieprzemyślane poprawki, którym trudno wróżyć sukces.

W projekcie najwięcej sprzeciwów i kontrowersji budzi dzielenie weteranów na dwie grupy według przypadkowego, biurokratycznego kryterium: na tych, których uszczerbek na zdrowiu nie przekroczył 30 proc. i takich, których obrażenia fizyczne i psychiczne oceniono powyżej tego wskaźnika. Dlaczego przyjęto takie właśnie proporcje?

Z informacji, które uzyskał portal 38 milinów wynika, że powodem podziału jest nie tylko biurokratyczne „widzimisię”. Autorzy nowelizacji się do tego nie przyznają ale, z dużym prawdopodobieństwem, można przypuszczać, że u jego podstaw leży czysto finansowa kalkulacja.

Poszkodowanych z uszczerbkiem na zdrowiu poniżej 30 proc jest znaczenie więcej; ocenia się, że do tej grupy należy ponad 3/4 spośród 724 żołnierzy, którzy odnieśli rany, obrażenia i szkody zdrowotne w czasie misji w Iraku i Afganistanie. Im zamierza się przyciąć uprawnienia. Zmiany mają dotyczyć między innymi: bezpłatnych turnusów adaptacyjno-koordynacyjnych, pokrywania kosztów leczenia, dodatkowych urlopów, dostępności do obiektów sportowych i transportu prowadzonych przez samorządy.

Wcześniejsze propozycje ograniczenia świadczeń były jeszcze bardziej radykalne: uprawnienia do pełnego zakresu świadczeń mieli zachować tylko weterani, którzy mają 80 proc.!!! uszczerbek na zdrowiu. Na szczęście MON wycofał się tego żałosnego pomysłu.

Na nowelizacji ustawy ciąży zasadnicza słabość, na którą Departament Spraw Socjalnych MON z  nie chcę zwrócić uwagi. Ustalanie procentowego uszczerbku na zdrowiu nigdy nie będzie odzwierciedlało sytuacji życiowej w jakiej ranny lub poszkodowany żołnierz znajdzie się po zakończeniu służby, warunków w jakich żyje on i jego rodzina, czy możliwości ich poprawy np. przez zatrudnienie jego nie pracującej żony w instytucjach państwowych.

– Obrażenia obrażeniom nie równe. Żołnierz np. z 25 proc uszczerbku na zdrowiu może mieć bardziej ograniczone możliwości zarobkowania niż jego kolega z przyznanym wyższy wskaźnikiem inwalidztwa – podkreśla gen M. Różański –  będzie miał zatem mniej pieniędzy na leczenie lub odbędzie się ono kosztem wyrzeczeń jego rodziny i znacznego obniżenia warunków jej egzystencji . A co z tymi – dodaje generał – którzy wprawdzie mają niższy wskaźnik uszczerbku na zdrowiu, ale postęp medycyny stworzy im szansę poprawy stanu zdrowia, tyle tylko, że w ramach nierefundowanych procedur leczniczych? Czy MON nie powinien partycypować w kosztach takich zabiegów?

Pytań jest znacznie więcej. Na przykład o opiekę nad żołnierzami, którzy przed rokiem 1989 pełnili służbę w międzynarodowych misjach pokojowych np. pod egidą Organizacji Narodów Zjednoczonych. Im Ministerstwo Obrony Narodowej demokratycznego państwa prawa nie ma nic do zaproponowania. Prawie 70 tysięcy żołnierzy weteranów nie istnieje dla MON.

Czy strzegąc pokoju na Wzgórzach Golan, w strefie kanału Sueskiego i w dziesiątkach innych miejsc na świecie też służyli „reżimowi” i nie należy im się żadna opieka i pomoc. Tak przynajmniej uważa minister A. Macierewicz i usłużni mu urzędnicy w mundurach. Przyzwoity człowiek, nie tak pojmuje szacunek dla żołnierzy i sił zbrojnych własnej Ojczyzny.

 

Lista polskiego zaangażowania w operacje pokojowe po II wojnie światowej

W latach powojennych na wszystkich misjach zgranicznych służyło 150 tys. naszych żołnierzy. Blisko połowa z nich w latach 1953-2003 brało udział 65 operacjach pokojowej, czyli w co drugiej  organizowanej przez ONZ, NATO i Unii Europejską.

  • 1953 – Komisja Nadzorcza Państw Neutralnych (Polska, Czechosłowacja, Szwajcaria i Szwecja) powołana do nadzoru przestrzegania rozejmu w Panmundżonie, który zakończył wojnę na Półwyspie Koreańskim. (Neutral Nations Supervision Commission – NNSC )

  • 1954-1975 Międzynarodowa Komisja Nadzoru i Kontroli we Wietnamie, Laosie i Kambodży (International Commission for Supervision and Control – ICSC )

  • 1968-1970 Zespół Obserwacyjny w Nigrze (Observer Team to Niger – OTN )

  • 1973 – 1979 udział ponad 800 osobowego polskiego kontyngentu wojskowego w Egipcie w w siłach UNEF II (The secondo United Nations Emengercy Force). Nasi żołnierze i oficerowie odpowiadali za rozminowanie terenu, zabezpieczenie medyczne, dostawy wody pitnej i żywności dla wszystkich kontyngentów.

  • 1974- 1993, Wzgórza Golan na pograniczu syryjsko-izraelskim; udział w siłach rozdzielająco-obserwacyjnych (United Nations Disegagement and Observer Forces – UNDOF ). Następnie do 2009 r. polski batalion przejął zadania operacyjne, m.in. nadzorowanie przerwania ognia i kontrolę poziomu sił w strefach ograniczonej obecności po stronie Syrii.

  • 1978-1990 Nanimbia, kontyngent (United Nations Transition Assistance Grup – UNTAG) polski batalion logistyczny odpowiedał za centralne składy magazynowe i wsparcie logistyczne. 20 polskich oficerów stanowiło grupę obserwatorów UNGCI (United Nation Guard Confident).

  • 1990, inwazja Iraku na Kuwejt; w operacji Pustynna Burza wojsk sprzymierzonych ONZ brały udział dwa polskie okrety – ORP WODNIK i ORP PIAST w roli pływających szpital.

  • 1992-2009, Liban działania Polskiego Kontyngentu Wojskowego (PKW) w składzie sił (United Nations Interim Lebanon Force – UNIFIL ); logistyka, wsparcie medyczne, pomoc humanitarna. Po zaostrzeniu sytuacji do akcji weszła polska kompania manewrowa z zadaniem patrolowania strefy odpowiedzialności, ochrony personelu UNIFIL oraz obserwacja strefy. (posterunek 4-30).

  • 1992, udział w misji pokojowej w b. Jugosławii w ramach (United Nations Protection Force – UNPROFOR ); od 1995 (United Nation Confidence Restoration Operation – UNCRO ). Działania operacyjne, humanitarne, nadzorowanie zawieszenia broni oraz kontrola granic Chorwacji, Bośni i Hercegowiny.

  • 1994-1995, Haiti udział polskiej jednostki sił specjalnych GROM w operacji „Uphold Democracy”, wspólnie z siłami USA.

  • 1992-1994, w Kambodży, misja (United Nations Transitional Authority in Cambodia – UNTAC), po usunięciu „Czerwonych Kmerów” polski batalion zabezpieczał dostawy paliw, wody, prowadził rozminowywanie, ochraniał uchodźców oraz utrzymywali porządek, bezpieczeństwo w strefie odpowiedzialności, także w czasie wolnych wyborów.

  • 1995, 16. Batalion Powietrzno-Desantowy wziął udział w misji pokojowej NATO w Bośni i Hercegowinie w ramach Partnerstwa dla Pokoju (Implementation Forces – IFOR).

  • 1996, udział w siłach stabilizacyjnych w b. Jugosławii (Stabilization Forces – SFOR ). Polacy wykonywali zadań w czasie działań m.in. wymuszania pokoju. W 2004 r. PKW SFOR został przeformowany na PKW EUFOR (Europe Forces).

  • 1996, Kosowo, PKW KFOR Polska wydzieliła batalion operacyjny do operacji KFOR (Kosovo Forces) z  zadaniem monitorowania i egzekwowania przestrzegania porozumień międzynarodowych.

  • 2002, na prośbę Stanów Zjednoczonych udział ponad 100 osobowego kontyngentu, głównie specjalistów wojsk inżynieryjnych w operacji „Enduring Freedom” w Afganistanie, na Oceanie Indyjskim i Morzu Arabskim

  • od 2003, udział w operacji w Afganistanie (International Security Assistance Force – ISAF ); w 2007 skierowano tam 400-osobową batalionową grupę bojową; w kolejnych latach zwiększano PKW ISAF; w szczytowym okresie działań służyło w nim 2600 żołnierzy i pracowników wojska + 400-osobowy odwód w kraju. Kontyngent polski należał do największych w koalicji 40 państw.

  • 2003, Polska włączyła się w pierwszą wojskową operację Unii Europejskiej „Concordia”. Trwała pół roku; wzięło w niej udział 17 naszych wojskowych.

  • 2004, po przejęciu przez UE od NATO odpowiedzialności w Bośni i Hercegowinie Polska wydzieliła do tego zadania kompanie manewrową wraz z elementami logistycznymi oraz pododdział Żandarmerii Wojskowej.

  • 2005-2009, Morze Śródziemne, polskie okręty podwodne pięciokrotnie pełniły na tym akwenie służbę w ramach operacji  ACTIVE ENDEAVOUR. Nasze jednostki cyklicznie biorą udział misjach Stałych Zespołów Okrętów NATO.

  • 2006, Kongo PKW złożony z żandarmów z Oddziałów Specjalnych ochraniał lotniska N’Dolo i N’Djili w Kinszasie, dowództwo sił międzynarodowych i personel ONZ i UE oraz współpracował z misja policyjną EUPOL.

  • udział PKW Orlik w operacji NATO „Interim Air Policing w przestrzeni powietrznej Litwy, Łotwy i Estonii.

  • od 2016 Siły Powietrzne RP uczestniczą w operacji przeciw tzw. Państwu Islamskiemu; nasze okręty patrolują i prowadzą rozpoznanie oraz eskortują jednostki cywilne

  • działania 400-osobowego kontyngentu w Republice Czad, celem jest stabilizacja sytuacji w regionie oraz stworzenie warunków do rozpoczęcia programów rekonstrukcji infrastruktury i udzielenie pomocy uchodźcom powracającym z Sudanu.

Źródło: informacje własne oraz opracowanie fundacji Stratpoint pt ”Czy potrzebne jest różnicowanie praw weteranów” autorstwa gen. broni rez. dr Mirosława Różańskiego.