antoni M

Macierewiczowski zawrót głowy


 

Nadaktywny ostatnio minister Antoni Macierewicz krząta się po kraju – czyżby to skutek zapowiadanych zmian w rządzie – głosząc  pochwały samego siebie i snując bajki o  sukcesach i zamierzeniach w modernizacji Wojska Polskiego. Prawda jest inna: jego czas w MON to lata stracone, okres dezorganizacji i demoralizacji  kadrowej. W pobojowisko zmienił wieloletnie, rządowe plany modernizacji Sił Zbrojnych. Sprzątanie po nim zajmie lata.

Histerycznymi, osobistymi decyzjami już doprowadził do 5-letniego opóźnienia we wprowadzeniu do linii nowoczesnych śmigłowców; także, co najmniej, 5 lat później niż planowano zostaną w WP wdrożone różnej klasy drony bojowe. To efekt, podjętych przez ministra, decyzji o anulowania już rozstrzygniętych przetargów na sprzęt i uzbrojenie tej klasy. Jako dostawcy nie pasowały mu firmy prywatne.

Nie ma szans aby przed 2026 r. wszedł do służby pierwszy z serii nowoczesnych okrętów podwodnych; wstrzymano programy budowy okrętów obrony wybrzeża „MIECZNIK” i patrolowców z funkcją zwalczania min „CZAPLA”; odłożone na czas bliżej nieokreślony zostały  projekty wyposażenia marynarki w jednostki rozpoznania radioelektronicznego.

Ni stad ni zowąd wojska pancerne i zmechanizowane zostały zaskoczone skasowaniem programu budowy ciężkiej platformy pancernej (GEPARD); przeciąga się poza rok 2022 budowa prototypu jej lżejszej wersji – BORSUK,  przeznaczonej m.in dla nowego gąsiennicowego bojowego wozu piechoty, następcy zużytych BWP.

Ale Macierewicz „żyje” w mediach  przypisując sobie niestrudzenie zasługi w realizacji programów zbrojeniowych zapoczątkowanych w okresie rządów Platformy Obywatelskiej:  armatohaubic „Krab”, samobieżnego moździerza „Rak” oraz systemu rakietowego „HOMAR”; ten ostatni zdołał przestawić na wyłączną kooperację w firmami z USA. Pierwszych HOMARÓW w jednostkach –  Macierewicz zapowiada skokowe zwiększenie ich liczby do 160 wyrzutni –  nie można spodziewać się wcześniej jak po 2020 roku

Konikiem Macierewicza są Wojska Obrony Terytorialnej i cyberarmia złożona z wojowników wyszkolonych w redemptorystycznym imperium księdza T. Rydzyka. Cyberwojsko jest potrzebne ale czy akurat takie, które wyszło spod ręki zakonników?

Wydatki, zwłaszcza na WOT płyną szerokim strumieniem, uszczuplając kwoty przeznaczone na nowy sprzęt i wyposażenie dla wojsk operacyjnych. Entuzjazm dla powołania WOT studzi podporzadkowanie tej formacji, bezpośrednio ministrowi. Tego w Polsce dawno nie było. Prywatne armie ostatnio mieliśmy w okresie upadku I Rzeczpospolitej. Na współczesnym polu walki nie ma raczej miejsca na swoiste pospolite ruszenie, partyzantkę XXI wieku. To truizm, ale liczy się tam, przede wszystkim, jakość, a nie ilość. Ledwo podszkolone, pozbawione wsparcia i broni ciężkiej WOT nie mają szans w starciu z profesjonalnym przeciwnikiem; nie są przeciwnikiem także dla doskonale wyszkolonych sił specjalnych.

Przejdźmy do niektórych szczegółów. Co minister Macierewicz zrealizował z obowiązującego go, zmienionego za jego kadencji Planu Modernizacji Technicznej SZ RP w latach 2016-2017. Skorzystaliśmy z opracowania „Ocena stanu realizacji planu modernizacji technicznej SZ RP na lata 2013-2022. autorstwa gen. bryg. rez. Adama Dudy. Można je znaleźć tutaj. 

System Obrony Powietrznej (zestawy rakietowe średniego zasięgu do zwalczania zagrożeń z powietrza – program WISŁA, przeciwlotnicze zestawy krótkiego zasięgu – NAREW, samobieżne przeciwlotnicze zestawy rakietowe – POPRAD, przenośne przeciwlotnicze zestawy rakietowe –  GROM-PIORUN, przeciwlotniczy system rakietowo artyleryjski krótkiego zasięgu – PILICA, zdolne do przerzutu stacje radiolokacyjne – SOŁA oraz BYSTRA.

Jest to największy, bezdyskusyjnie najważniejszy i najpotrzebniejszy program modernizacyjny w Wojsku Polskim. Nie ma większych szans podpisanie w tym roku umowy z USA. Wielką niewiadomą jest skala amerykańskiego offsetu (12 technologii krytycznych). Nie jest jasne, ile czasu producenci zza oceanu potrzebują na  przygotowaniem nowoczesnego wersji systemu dowodzenia oraz nowego radaru tzw dookólnego. MON deklaruje twarde negocjacje i w razie niepowodzenia sonduje możliwość zmiany priorytetu i rozpoczęcia budowy wielowarstwowej obrony powietrznej kraju od systemu Narew. Groża więc dalsze opóźnienia. Tymczasem Narew, potocznie rzecz ujmując, jest w powijakach; nie wykluczone, że – przynajmniej częściowo – trzeba będzie powtórzyć fazę analityczno-koncepcyjnej projektu. POPRAD- y  powinny pojawiać się w jednostkach w przyszłym roku. GROM/PIORUN, PILICA, SOŁA – trwają dostawy. BYSTRA jest dalej w fazie opracowywania.

Śmigłowce

Minister Macierewicz sam „zakiwał” się w zapowiedziach ich zakupów, co jakiś czas ogłaszając nowe „rewolucyjne” pomysły. Przez chwilę kwestionował nawet priorytetowe znaczenie wymiany śmigłowców. Teraz zapałał miłością do zmodernizowanych ratowniczych Anakond krajowej produkcji.. Co by jednak mówił nowe typy śmigłowców transportowych i uderzeniowych z białoczerwonymi szachownicami nie pojawią się przed rokiem 2022.

Ubiegłorocznej seria kompromitacji min Macierewicza w sprawie programu śmigłowcowego spowodowała już 5- letnie opóźnienie. (pierwsze maszyny z kontraktu z Airbusem miały pojawić się w wojskach w 2017 r.) Mało prawdopodobne jest podpisanie – planowanej na ten rok – mini umowy na zakup, w ramach pilnej potrzeby operacyjnej, 8 maszyn dla sił specjalnych oraz 4 do zwalczania okrętów podwodnych z funkcją ratowniczą (plus opcja na kolejne 4). Także i w tej dziedzinie wielką niewiadomą jest umowa offsetowa.

Mimo szumu medialnego robionego przez szefa MON wokół amerykańskich Cobr, a nawet  AH64 Guardian – „głęboko w lesie” w fazie analityczno – koncepcyjnej – jest program śmigłowców uderzeniowych KRUK.

TYTAN

W 2018 roku nie będzie pierwszych dostaw z nowoczesnych zestawów indywidualnego wyposażenie dla żołnierzy. W pierwszym roku urzędowania A. Macierewicza zostały zmienione wymagania dla  radiostacji jednego z kluczowych urządzeń TYTAN. Efekt kolejne 2 lata opóźnienia  Pierwotnie planowano, że opracowanie prototypu zestawu  nastąpi w 2017 r. i od 2018 rozpoczną się dostawy kilkunastu tysięcy sztuk. Jeśli nic się nie zmieni pierwsze żołnierze dostaną pierwsze TYTANY dopiero w 2020 r.

Zintegrowane systemy wsparcia dowodzenia oraz zobrazowania pola walki C4ISR

Obejmuje kilkadziesiąt projektów; są w rożnym stopniu zawansowania. Daleka jest droga do integracji wszystkich narodowych systemów dowodzenia i kierowania środkami walki.   Przeznaczony dla batalionów na KTO Rosomakach system zarzadzania polem walki (BMS) nie pojawi się w jednostkach przed końcem tej dekady. Wpłynęło na to wykluczenie z prac nad nim dwóch firm prywatnych, które dysponowały dużo dojrzalszym rozwiązaniem niż proponowane przez Polską Grupę Zbrojeniową. O dziwo to ona została wybrana przez MON na wykonawcę  systemu. Mimo optymizmu MON, zapowiadającego początek jego wdrażania na przyszły rok nie nastąpi to wcześniej jak za dwa lata.

Macierewicz należy do tych ministrów wywodzących się z PiS, którzy – od lat – budzą największą nieufność opinii publicznej, o czym świadczą badania sondażowe. Utrzymuje się na stanowisku mimo, że jest wizerunkowym kamieniem młyńskim dla PiS. Jego ciężar będzie coraz dotkliwszy dla partii Kaczyńskiego. Wkracza ona w drugą, trudniejszą,  połowę kadencji.

W talii premier Szydło minister Macierewicz jest najbardziej opływowym ministrem. Wszystko spływa po nim jak – nomen omen –  po kaczce. Czy będzie to możliwe w rządzie bez Beaty Szydło? A jeśli nawet premier zostanie, to czy będzie mogła pozwolić sobie na utrzymywanie ministra, który ją w sposób oczywisty, publicznie lekceważy i pomija. Czy prezydent, zwierzchnik Sił Zbrojnych będzie dalej  zmuszony do tolerowania Macierewicza na czele MON ? Wszystko wskazuje na to, że będzie.