matkaboska

Matka Boska Sejmowa


Zaginione w trakcie zawieruchy wojennej dzieło Brunona Schulza “Mesjasz” miało zaczynać się od słów, że wyczekiwany prorok pojawił się w Samborze. O czym bohatera miała poinformować matka. Nic więcej pewnego na temat tegoż dzieła twórcy “Sklepów Cynamonowych” powiedzieć nie można. Natomiast na terenie Sejmu RP objawiła się Matka Boska. Konkretnie to na posiedzeniu komisji rolnictwa.

“Nadprzyrodzoną” interwencję zawdzięczamy obradom dotyczącym żywności modyfikowanej. Osobiście potrafiłbym wskazać szersze spektrum zainteresowań i czynności  Czcigodnych Państwa Ustawodawców, które z pewnością winny obudzić czujność organów Niebiańskich. Tymczasem GMO…zaiste niezbadane są wyroki Boskie.

Z relacji filmowej wynika, że posłowie kontakt z Matką Boską wywołali śpiewając “Boże coś Polskę”. A to, że suplikowali o zwrot Ojczyzny wolnej, może tylko zdumiewać. Nie mnie jednak o tym decydować. Nie godnym się czuję. Nie tylko nie ukazuje mi się Matka Boska, ale nawet Napoleon, że o Juliuszu Cezarze nie wspomnę. Co gorsza, kraj mój wolnym postrzegam… Przypuszczać mogę, że nie mam takich widzeń, bo nie jestem posłem. Jak patrzę na niektórych posłów, to nawet nie przypuszczam tylko jestem pewien.

Kobieta podająca się za Matkę Boską przeprowadziła krótki wykład z dziejów znamienitych rodów europejskich, rodzimych Gryfitów, czy francuskich Merowingów – jak to na komisji rolnictwa wypada. Dowód swej boskości poparła – słownie, ale zawsze – świadectwem bliżej nieznanych z imienia i nazwiska księży. Nie wykluczam, że mógł to być sam śp. ks. Piotr Skarga…

Tak czasami się zdarza. Jako podatnik chciałbym jednak zapytać, czy są jakiekolwiek kryteria sprawdzania poczytalności osób, które mają dostęp do establishmentu władzy w Polsce? Bo to, że badań psychiatrycznych posłów i wcześniej kandydatów na parlamentarzystów się nie prowadzi – to ja wiem. Opór materii nawet nie dziwi. Ale może jednak zacząć od czegoś drobniejszego, zbadajmy gości posłów i ustalmy kto ich zaprosił. To też może wiele wyjaśnić…

A na koniec powiem tak. Polski Sejm faktycznie powinien doświadczyć interwencji Boskiej. Nie jestem jednak pewien, czy sama Matka Boska wystarczy. Sugeruję archanioła Gabriela z mieczem ognistym w garści, który pogoni to towarzystwo. I nastanie Raj.

 

Paweł Nawrot