Noor Inayat Khan – księżniczka szpieg


Noor Inayat Khan działała jako brytyjski szpieg w Paryżu podczas drugiej wojny światowej. Przez długie miesiące udawało się jej uniknąć wpadki.

Przed wojną

fot. noorinayatkhanmemorialtrust.co.uk

Noor Inayat Khan była córką sufickiego nauczyciela i Amerykanki. Urodziła się w 1914 roku w Moskwie, gdzie pracował jej ojciec. Gdy Khan miała sześć lat, jej rodzina przeprowadziła się do Francji. Tam dziewczyna otrzymała wykształcenie europejskie i hinduskie, dorastała w pokojowym środowisku, otaczając się sztuką. Studiowała dziecięcą psychologię na Sorbonie, a także uczyła się muzyki w Konserwatorium Paryskim. Przed rozpoczęciem wojny, Khan pisała wiersze i książki dla dzieci. Kiedy w 1940 roku Niemcy zaatakowali Francję, uciekła z rodziną do Wielkiej Brytanii.

Początki

fot. dailymail.co.uk

Ze względu na nauki sufizmu, według których została wychowana, Noor była pacyfistką i, co więcej, nie miała najmniejszego zamiaru kłamać. Dlatego szczerze przyznała, że nie lubi Wielkiej Brytanii, kiedy aplikowała do SOE (ang. Kierownictwo Operacji Specjalnych), założonego przez Churchilla. Powiedziała także, że po wojnie ma zamiar oddać się walce o odzyskanie niepodległości przez Indie. Nie zachwycała także tężyzną fizyczną. Podczas próbnych przesłuchań, Khan zastygała i mamrotała coś cicho pod nosem. Mówiono, że jest niezdarna i roztargniona. Co więcej, dziewczyna nie miała szans na wtopienie się w tłum, w końcu była w połowie hinduską. Co ciekawe, była także potomkinią sułtana Tipu, rządzącego w XVIII wieku.

Jak ktoś taki został szpiegiem?

Mimo głęboko zakorzenionego pacyfizmu, widząc jak naziści niszczą Francję, którą Noor kochała, postanowiła działać. Jeszcze w 1940 roku przeszła szkolenie na radiooperatora. Nie straciła jednocześnie swojej tożsamości – jej kod radiowy był zaczerpnięty z napisanego przez nią wiersza, a pseudonim, który przybrała, Madeleine, wzięty z postaci z jej opowiadań.

Nie wszystko wychodziło jej perfekcyjnie, ale stawała się w tym, co robi, coraz lepsza. Mówiła płynnie po francusku, co w połączeniu ze znajomością bezprzewodowej komunikacji sprawiło, że w 1943 roku została wysłana do Francji. Była pierwszą kobietą, która była tajnym radiooperatorem.

Zaledwie tydzień później większość szpiegów została zdekonspirowana i aresztowana. Noor udało się uciec. Została tam jedyną radiooperatorką, dzięki której ruch oporu miał łączność z Londynem. Oferowano, że Khan zostanie zabrana z powrotem do Anglii, jednak ona nie chciała wyjechać z Paryża, dopóki nie znajdzie się ktoś na zastępstwo. Stała się najbardziej poszukiwanym brytyjskim szpiegiem w Paryżu, jej opis krążył między gestapowcami, jednak nie było łatwo ją złapać.

Żeby uniknąć wykrycia, Khan mogła prowadzić transmisję tylko przez dwadzieścia minut w jednym miejscu.

Stało się nieoczekiwane

Mimo swojej charakterystycznej urody, Khan przez prawie pięć miesięcy grała gestapo na nosie. Codziennie zmieniała swoje położenie i wygląd. Wielokrotnie była blisko złapania, jednak udawało jej się uciec. W tym czasie wykonywała pracę sześciu osób, przekazując wszystko, co działo się ze szpiegami.

W 1943 roku została zdradzona przez podwójnego agenta. Przewieziono ją do głównej siedziby gestapo w Paryżu. Na miejscu Khan zażądała pójścia do łazienki. Kiedy drzwi się zamknęły, wyszła przez okno wspinając się po dachu. Niestety próba ucieczki się nie powiodła.

Ciągle przesłuchiwana, nie przestawała kłamać. Trzymano ją w celi, z której prawie uciekła. To się znowu nie udało, bo zrobiono niezapowiedzianą inspekcję cel. Szybko odkryto, że Noor znowu znalazła się na dachu. Po tym wydarzeniu została zakuta w kajdany i trzymana w odosobnieniu, uznana za niezwykle niebezpiecznego więźnia. Przesłuchania zmieniły się w tortury. Nocami słychać było jedynie jej płacz. Jednak nie wydała żadnej informacji. O jej losie wiadomo od ludzi, którzy znajdowali się w celach obok niej. Pisała do innych więźniów wiadomości na spodzie miski z jedzeniem. Po dziesięciu miesiącach więzienia, 11 września 1944 roku, została wysłana do obozu Dachau, razem z trzema innymi szpiegami. Pozostałych zastrzelono od razu, Noor torturowano jeszcze przez dwa dni. Według więźniów, zanim została zastrzelona, Khan krzyknęła „liberté”. Miała trzydzieści lat.

W 1949 roku została pośmiertnie odznaczona Krzyżem Jerzego, najwyższym cywilnym odznaczeniem Zjednoczonego Królestwa, który przyznawany jest za akty najwybitniejszej odwagi. W 2011 roku jej popiersie zostało postawione w Londynie, niedaleko jej byłego domu.