Panama papers: Prześliczny wiolonczelista


Gdy Siergiej Rołdugin pojawił się na scenie w Wielkiej Sali Konserwatorium aby zagrać koncert wraz z Orkiestrą Symfoniczną Filharmonii Moskiewskiej, dla publiczności było jasne, że jest to ktoś wyjątkowy. I było tak, zdaniem dziennikarzy rosyjskiej „Nowoj Gaziety”, pomimo faktu, iż Rołdugin wyglądał bardzo skromnie w swojej satynowej koszuli. Także jego fryzura – jak na obecne czasy – była nieco staromodna. Sam muzyk wyglądał na trochę zaniedbanego, ale orkiestra i publiczność powitała go oklaskami na stojąco. Tego dnia wykonanie rapsodii Ernesta Blocha „Schelomo” było perfekcyjne. Wiolonczelista miał zamknięte oczy i wyglądał na artystę, którego nie obchodzą powszednie sprawy tego świata.

Panama papers i Rosja

Dzięki informacjom przeanalizowanym przez dziennikarzy „Nowoj Gaziety”, które jako pierwszy otrzymał z kancelarii Mossac Fonesca dziennik „Süddeutsche Zeitung”, a następnie International Consortium of Investigative Journalists (ICIJ) oraz Organized Crime and Corruption Reporting Project (OCCRP), dowiadujemy się o firmach offshore należących między innymi do najbliższego przyjaciela Władimira Putina, wiolonczelisty Siergieja Rołdugina.

Wiolonczelista z miliardami

Siergiej Rołdugin, najbliższy przyjaciel prezydenta Władimira Putina, wiolonczelista, którego majątek jeszcze w 2014 roku „The New York Times” oceniał na 350 mln USD, muzyk, który posiada 3,2 procent akcji banku Rossija (jego kapitał wynosi na dzień dzisiejszy ok. 57,4 mld rubli). Banku, który administracja Obamy nazywa „osobistym bankiem wąskiego kręgu osób z otoczenia Putina”.

W 2014 r. w wywiadzie dla „The New York Times” maestro powiedział: „nie jestem biznesmenem, nie mam milionów”. Jak z przekąsem zauważają dziennikarze „Nowoj Gaziety” – rzeczywiście, to prawda. Maestro nie ma milionów. Ma miliardy.

Wyjątkowa przyjaźń

Jak wiolonczelista był w stanie zbudować tak wielkie imperium finansowe i czy należy do niego? Częściowe odpowiedzi na te pytania dają reporterzy dziennika „Nowaja Gazeta” dzięki analizie dokumentów otrzymanych od panamskiej kancelarii Mossack Fonseca, świadczącej usługi w zakresie rejestracji spółek offshore.

Rołdugin – to – zdaniem dziennikarzy – nie tylko przyjaciel Putina. Za przyjaciół prezydenta uważa się wielu Rosjan, którzy osiągnęli spektakularny sukces. Rołdugin jest prawdopodobnie najbliższym przyjacielem prezydenta. W jednej z pierwszych biografii Putina „W pierwszej osobie – rozmowa z Władimirem Putinem”, Rołdugin opowiada o swojej znajomości z przyszłym prezydentem Rosji: „Władimir studiował z moim bratem. Żyłem w innym mieście, a gdy znalazł się w Leningradzie, mój brat powiedział mi o Wowce… Myślę, że to było w 1977 roku. Spotkaliśmy się i nigdy już się nie rozstaliśmy. On jest dla mnie jak brat (…).”

Bójki, armia i teatr

We wspomnianej biografii Putina Rołdugin jest jedną z najczęściej cytowanych osób. Jest on nie tylko świadkiem życia Władimira Putina – w młodości brał też udział w najważniejszych wydarzeniach z jego życia. Takich, jak na przykład walki na ulicach niespokojnego w tych czasach Leningradu. Razem chodzili na „samowolkę”, gdy Rołdugin służył w armii, razem śpiewali piosenki i razem szaleli po nocnym Leningradzie w starym zaporożcu. Razem też chodzili do teatru z sympatyczną dziewczyną, Ludą, która potem została żoną Putina.

Dwa życia Siergieja R.

Siergiej Rołdugin ma dwa życia. W jednym z nich, dostępnym dla oczu publiczności jest on uznanym muzykiem, Artystą Ludowym Rosji i profesorem. Jego drugie, bardziej tajemnicze życie, związane jest z przyjaźnią z prezydentem Rosji Władimirem Putinem oraz rolą, która skryta była za zasłoną spółek offshore, działającym dzięki miliardom dolarów zainwestowanym z „darowizn” pochodzących od najbogatszych rosyjskich biznesmenów, inwestycjom w luksusowe nieruchomości oraz uzyskiwanym dzięki kontrolowaniu działalności strategicznych przedsiębiorstw Rosyjskich.

Pieniądze płyną z rąk do rąk

Dzięki wyciekowi dokumentów z firmy Mossak Fonseca dziennikarze pisma „Nowaja Gazieta” dowiedzieli się, że spółki offshore Rołdugina otrzymywały pieniądze od firm związanych z najbardziej znanymi oligarchami w Rosji, w tym z rodziną Rotenbergów, Sulejmana Kerimowa, Aleksieja Mordaszowa i innych przedsiębiorców z całego kraju.

Według dokumentów z Mossack Fonseca, w okresie od 2007 do 2012 roku Rołdugin był właścicielem firmy Sonnette Overseas zarejestrowanej na Brytyjskich Wyspach Dziewiczych i International Media Overseas z Panamy. W tych dwóch firmach interesy Rołdugina reprezentowali biznesmeni z PetersburgaŁ Oleg Gordin i Aleksandr Pliechow – obaj związani z szefostwem banku „Rossija”.

Z banku do banku i dalej…

Z kolei Gordin i Pliechow byli akcjonariuszami Sandalwood Continental oraz Sunbarn Ltd. – firm zarejestrowanych na Brytyjskich Wyspach Dziewiczych. Każda z tych spółek offshore była częścią systemu i grała w nim swoją rolę. Niektóre otrzymywały niezabezpieczone i – zdaniem ekspertów – podejrzane pożyczki od RCB Bank (którego znaczną cześć akcji posiada WTB Bank – rosyjski bank z udziałem skarbu państwa). RCB bank uzyskane pieniądze przekazywał kolei innym firmom offshore z przeznaczeniem na różne potrzeby – część pieniędzy była przeznaczona na zakup dużych pakietów akcji rosyjskich firm. Inne firmy offshore wykorzystywane były do przepływu pieniędzy lub odpisywania nieściągalnych długów.

Wszystkie te firmy razem funkcjonowały jako jeden system zarządzany przez personel banku „Rossija” – banku należącego do najbliższych znajomych W. Putina. Dokumenty tych firm przesyłane były często w jednej paczce, co sugeruje skoordynowanie działania tych firm.

Maszynka do kreowania pieniędzy

Według dokumentów z bazy danych Mossack Fonseca, przeanalizowanych przez dziennikarzy rożnych mediów, tylko firma Sandalwood Continental odnotowała latach 2009-2012 łączny obrót w wysokości 2 mld USD. Sprawozdania za rok 2009 wskazują, że wartość majątku spółki opiewa na prawie 18 mld rubli (226 mln dolarów). Obroty innych firm były mniejsze, ale również liczone w setkach milionów dolarów. Znaczna część tych środków została otrzymana w wyniku manipulacji akcjami i kontraktami z rosyjskimi firmami państwowymi.

Lipne umowy i lipne odszkodowania

Na przykład, w 2010 roku panamska spółka należąca do Rołdugina, IMO, podpisała umowę na zakup akcji „Rosnieft” od innej spółki offshore – Dino Capital SA. Tego samego dnia podpisano jednocześnie dwie transakcje: zakupu wspomnianych akcji oraz… zerwania przez Dino Capital SA pierwszej z umów. Zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami, w razie zerwania transakcji firma Rołdugina otrzymywała odszkodowanie w wysokości 750 tys. USD. Obie umowy były podpisane w tym samym czasie. Jak wynika z dokumentów Mossac Fonesca, takie umowy i tego typu „transakcje” były przeprowadzane z wieloma innymi spółkami związanymi z Siergiejem Rołduginem. Pozwoliły one przyjacielowi prezydenta zarobić miliony dolarów. Jak zauważają dziennikarze „Nowoj Gaziety” – „jest to ugruntowany schemat oszustwa, stosowany od lat w Rosji w celu prania pieniędzy, korupcji i nawiązywaniu korzystnych kontaktów” (…).

Ach te kredyty, ach te inwestycje…

Innym ważnym źródłem finansowania firm offshore Rołdugina były pożyczki z cypryjskiego banku RCB, który jest kontrolowany przez rosyjski WTB Bank. Zgodnie z uzyskanymi przez dziennikarzy dokumentami, w latach 2010-2012 bank otworzył dla Sandalwood Continental linię kredytową na 650 mln USD. Ta umowa dała spółkom offshore praktycznie nieograniczone źródło funduszy na finansowanie różnorodnych projektów.

Na co poszły pieniądze zarobione na na rzecz Siergieja Rołdugina przez firmy offshore? Były one inwestowane w Rosji, a inwestycje te można podzielić na dwie grupy: inwestycje w branżę rozrywkową – np: w ośrodki spa, kluby jachtowe, pałace, itp. Druga grupa – to inwestycje w zakup aktywów strategicznych.

Znajomi, pożyczki, niskie oprocentowanie

Miedzy innymi, w 2011 roku spółka Sandalwood Continental udzieliła pożyczki w wysokości około 200 milionów rubli (około 3 milionów dolarów) rosyjskiej firmie „Ozon”. Umowy te były skonstruowane bardzo „przyjaźnie” – oba kredyty oprocentowane były w wysokości 1% rocznie…

W następnym roku firma „Ozon” nabyła dużą działkę w dzielnicy Priozerskim w okręgu regionu Leningradzkiego. Obecnie znajduje się tam ośrodek narciarski „Igora”. W ubiegłym roku, Reuters poinformował, że w lutym 2013 roku odbyło się tam wesele córki prezydenta Putina, Kateriny Tihonowej i Kiriła Szmałowa, syna dawnego przyjaciela Putina, Nikołaja Szmałowa.

Dacze, kluby, nieruchomości

W tym samym, 2011 roku, Sandalwood Continental udzieliła (na tych samych „dżentelmeńskich” warunkach) pożyczki w wysokości 40 mln rubli dla innego rosyjskiego koncernu – „Laguna”. Biura „Laguny” znajdują się pod tym samym adresem, co ośrodek narciarski „Igora”. A firma posiada też klub jachtowy na brzegu jeziora Ładoga.

Sandalwood Coninental na preferencyjnych zasadach pożyczył również 50 mln rubli (737 tys. dolarów) spółce „Nord House”, która posiadała grunty i nieruchomości w Sortawała w Republice Karelii. Dziś te nieruchomości posiada firma „Dacza Wintera”.

Blogerzy z Sortawała twierdzą, że w tym miejscu planowana jest budowa domu dla Putina. Póki co nie ma oficjalnego potwierdzenia tej informacji.

Bramkarz

Reporterzy „Nowoj Gaziety” spotkali się z Siergiejem Rołdugin tuż po jego koncercie.

Wiolonczelista zaprosił ich do garderoby. Kiedy dziennikarze zapytali go o spółki offshore, odpowiedział: „Chłopaki, szczerze mówiąc, w tej chwili, nie mogę w tej chwili tego skomentować. Muszę się przyjrzeć, co mogę powiedzieć, a czego nie mogę. Ja rozumiem, że to są bardzo ważne sprawy. Czy zajmujesz się biznesem, czy nie? Skąd są pieniądze? Ja to wszystko wiem. To są delikatne rzeczy…”.

Dziennikarze pytali także o konkretne spółek offshore Rołdugina, oraz o transakcje z takimi dobrze znanymi w Rosji firmami, jak KAMAZ, AwtoVAZ, V1 i innymi.

– Byłem zaangażowany w tej branży już dawno temu. Jeszcze przed pierestrojką. Tak się zdarzyło. A potem zaczęło się to rozwijać i wyszły takie właśnie rzeczy” – odpowiedział w sposób dość niejasny Rołdugin.

– Ale – jak zauważyli dziennikarze – większość tych interesów prowadzona była w latach 2006-2009, to jest wiele lat po czasach pieriestrojki.

Odpowiadając na to, Rołdugn powiedział, że z tych pieniędzy subsydiowany był Dom Muzyki (szkoła muzyczna w Petersburgu, w której jest dyrektorem). Rołdugin obiecał spotkanie z reporterami za kilka dni. Potem przestał odbierać telefony.

*

Człowiek z otoczenia Rołdugina, którego dziennikarze poprosili o kilka słów na temat wiolonczelisty, odpowiedział: „Mówcie na niego bramkarz. To określenie będzie najbardziej celne”.

logooccrp
Na podstawie materiałów umieszczonych na stronach occrp.org
opracował: