Shutterstock
Shutterstock

Propaganda dla owiec


Joseph Goebbels twierdził, że „kościół katolicki trwa, ponieważ od dwóch tysięcy lat powtarza to samo. Partia narodowo-socjalistyczna musi robić tak samo”.  I zdaje się, że w Polsce – poza Kościołem – znowu ktoś wpadł na podobny pomysł.

Nazistowski model propagandy jest dzisiaj wzorem dla władzy. Można zaklinać rzeczywistość ale niestety doświadczenia i obserwacja pokazują, że proces wprowadzania tego modelu ma się całkiem dobrze. Obowiązuje kilkanaście zasad i schematów, według których PiS dzieli Polaków i tworzy klimat, który w jak najszybszej perspektywie da pewność, że w referendum uzyska taki wynik, który pozwoli wyprowadzić Polskę z Unii Europejskiej. Ponieważ – czego pisolubne owce nie wiedzą – mamy od stuleci dosyć specyficzne położenie geograficzne i wynikające z tego położenia doświadczenia historyczne, to uprzejmie informuję, że ta polityka w dosyć krótkiej perspektywie służy tylko jednemu. Wepchnięciu Polski w rosyjską strefę wpływów.

Ale teraz zostawmy ten wątek i wróćmy do propagandy. Jak z wolnych ludzi robi się pisolubne owce a potem przekształca się ich w homo pisus?

Po 1. Propaganda kierowana do owiec musi być prosta. Owca nie może mieć czasu na myślenie, owca nie może poddawać się jakiejkolwiek refleksji. Owcy trzeba pokazać jednego wroga, jedną ideę i w miarę możliwości jeden symbol. Atak musi się koncentrować na jednym przeciwniku a dzisiaj tym przeciwnikiem zewnętrznym jest Unia Europejska i wszystkie zasady jakimi się kieruje. W ramach tego tak jak kiedyś Żydów tak dzisiaj stygmatyzuje się uchodźców oraz każdego obcego. To oni roznoszą choroby oraz organizują zamachy. Przeciwnikiem wewnętrznym nie jest PO, PSL czy SLD ale wszyscy, którzy zachowali jeszcze wolność myśli i dla których wartości europejskie są ważne, czyli reszta społeczeństwa. A jeden wróg w propagandzie nazistowskiej był istotnym elementem o czym niżej.

Po 2. Wszystkich wrogów koncepcji PiS pakujemy do jednego worka: „lewacy, złodzieje, mordercy, ubecy”. Tak powołujemy do życia naszego demona, któremu przypisać możemy wszystko, co nam przyjdzie do głowy. Oczywiście Unia Europejska to też jest lewactwo i złodzieje. Więcej – to jest nasz okupant, spod władzy którego Jarosław będzie nas wyzwalał i prowadził ku światłości. Użyteczny propagandysta PiS tzw. dziennikarz Stanisław Janecki na Twitterze porównuje dzisiejszą Unię Europejską z zaborcami Polski. I oczywiście to jak najbardziej wpisuje się w przekaz dla owiec. A że jest to szczyt hipokryzji, kłamstwa i nieuctwa to już nie ma znaczenia. Przecież propaganda nazistowska a potem komunistyczna była zbudowana właśnie na kłamstwie i hipokryzji.

Po 3. Stosujemy tzw. transpozycję, czyli obwiniamy za błędy przeszłości dopiero co stworzonego demona. Na każdy atak odpowiadamy atakiem i jeśli nie mamy argumentów to je wymyślamy z sufitu. Przecież dobrze pamiętamy, że lata polskiej demokracji po 1990 to jest układ z komuną, ustawka z Ubekami, wydrenowanie polskich kadr, złodziejska prywatyzacja i całkowita nędza. A szczególnie lata rządów PO, kiedy to przez „ostatnie 8 lat Polcy i Polaki” itd… W tym worku jest też katastrofa smoleńska z całym swoim kościołem i budowaną argumentacją męczeńskiej śmierci i bezczelnymi porównaniami do ofiar Katynia. Lata pracy tzw. zespołu Macierewicza poza kompromitacją pseudonaukowców z ich pseudoustaleniami odniosły jednak skutek w postaci konsolidacji bezmyślnych pisolubnych owiec, do których żadne racjonalne przesłanki ani dowody nawet na brak dowodów nie docierają. Argumenty pokazujące, że to kłamstwo spotykają się z ripostą w języku Jarosława w stylu „zdradziecka mordo” czy „morderco”.

Po 4. Propaganda NSDAP była wulgarna. Dostosowana do poziomu i inteligencji osób, do których była kierowana. Slogany muszą być proste a tematy, których dotyczą muszą się wypalić, zanim podamy owcom kolejny slogan. I tak w kółko. Lata minęły i nic się w tym zakresie nie zmienia. PiS czerpie z tych rozwiązań pełnymi garściami. O komisji smoleńskiej jakoś ostatnio cicho, o międzynarodowym śledztwie, które miało sprawę przewrócić do góry nogami też cicho, o NATO, które miało wywierać naciski celem ujawnienia najprawdziwszej prawdy – ani słowa, o obietnicy danej durnym owcom, że jak my przejmiemy władzę, to wrak zaraz wróci – też ani słowa, o prawdzie w sprawie „zamachu”, do której to prawdy się co miesiąc zbliżamy – też ostatnio cisza. A dlaczego? Ano dlatego, że owce tą propagandową papkę już pożarły, jak Pawłowicz sałatkę i teraz karmi je się nową papką pt. reparacje wojenne od Niemiec. I tą papką będą karmione jeszcze parę miesięcy. Co nie znaczy, że do starej strawionej już karmy nie można wrócić i czasem owcom jej nie podsypać na kolację w celu utrwalenia bełkotu smoleńskiego.

Po 5. Slogany, hasła, bzdury należy powtarzać tak często i intensywnie aż staną się obowiązującym wyznacznikiem ideowości. To zasada orkiestracji, z której pochodzi zdanie, że „kłamstwo powtarzane wystarczająco dużo razy, w końcu staje się prawdą”. Doskonale zostało to zastosowane w przypadku katastrofy smoleńskiej. Kłamstwo powtarzane jest obecnie co miesiąc, tym razem pod postacią uroczystości religijnej, którą kończy przemowa prezesa na drabince. Podobny mechanizm zastosowano wobec emerytur mundurowych. Wmówiono owcom, że oprawcy pobierają po kilkanaście tysięcy złotych, gdy tymczasem takie kwoty dotyczyły zaledwie kilkunastu osób. Ale jeśli próbowałeś używać tego prawdziwego i racjonalnego argumentu, propaganda a za nią jej funkcjonariusze i owce mówiły, że albo sam jesteś Ubekiem albo twój ojciec lub dziadek Ubekiem był na bank. Dzisiaj jesteśmy w fazie, w której setki tysięcy wolnych ludzi przerobionych na owce, zbiorowo każdego dnia robi „meeeeee…..” z poczuciem, że mówi prawdę a klepie zwykłe kłamstwa wtłoczone im przez narodową w formie i socjalistyczną w treści propagandę.

Po 6. Utrwalaj w owcach przekonanie, że całe społeczeństwo składa się z owiec. Buduj poczucie fałszywej jednomyślności i jednorodności. Ci, którzy są przeciw – są przecież baranami. Pokazuj tłumy owiec nawet jeśli jest ich 80 (słownie osiemdziesiąt) i jeśli widzisz tłum baranów, to jest po pierwsze malutki (tu do dyspozycji policja z kalkulatorem) a po drugie sterowany z zewnątrz. Baranów możesz wyzywać jak zechcesz i do tego bezkarnie, bo przecież nasza propaganda dla owiec ma być prosta i wulgarna. Kiedyś to byli wichrzyciele a dzisiaj Ubecy i złodzieje, którzy donoszą do Brukseli na Polskę.

Po 7. Utrzymuj prymitywizm owiec. Podsuwając im proste hasła i wskazując demona, pokazujesz kto jest winien ich położeniu. Prymitywne owce podlegają też łatwiejszej mobilizacji i są karne. Musisz je też szybko nauczyć, aby wyłapywały w stadzie wszystkich wrogów, którzy jak owce nie myślą.

PiS ma całą infrastrukturę, która pozwala realizować plan propagandowy. Od telewizji i radia państwowego przez zaprzęgniętych propagandystów na etatach dziennikarzy w spółkach medialnych wspieranych szczodrze swego czasu przez SKOK-i aż po grupę medialną Tadeusza Rydzyka, który od władzy –  na różne swoje pomysły – dostał jak do tej pory prawie 40 milionów złotych. Swego czasu jeden ze znajomych dziwił się, jak Jacek Kurski może robić, tak obrzydliwe programy informacyjne jak „Wiadomości” czy TVPInfo. Może, bo to on jest ojcem terminu „ciemny lud to kupi” i to Jacek Kurski jak nikt inny najlepiej nadaje się do roli prezesa TVP. On nie robi telewizji dla mieszkańców Warszawy, Gdańska, Krakowa, Poznania czy Wrocławia. On robi telewizję dla owiec. I nieważne są wskaźniki. Najważniejsze, że na ścianie wschodniej „Wiadomości” to najpopularniejszy program informacyjny. To się liczy. Owca musi mieć przekaz dnia, jasne wytłumaczenie, że Unia nam zagraża a Tusk jest zdrajcą i owca musi mieć przekaz utrwalony stosowną belką w TVPInfo. I ma to mieć powtarzane od rana do wieczora aż zapamięta i uzna to za świętą prawdę.

W tym wszystkim chodzi jednak o rzecz banalnie prostą. O zabicie wolnego myślenia, rozwoju, różnorodności, jakichkolwiek intelektualnych wątpliwości na rzecz zbudowania pisolubnej owcy, z której da się wychować i ukształtować nowego człowieka – homo pisus. A czemu taki nowy człowiek ma służyć? Potrzebny jest tylko do tego, do czego potrzebny był faszystom czy komunistom.